FANDOM


Uwaga Ten artykuł jest prywatny!
Oznacza to, że jego autor nie zgodził się na edytowanie go przez innych użytkowników. Dozwolone są jedynie poprawy błędów ortograficznych i interpunkcyjnych. W razie wątpliwości skontaktuj się z administratorem lub autorem artukułu Neramide Stern.
   Previous Poprzedni odcinek
Wczesnym rankiem
Położenie odcinka Następny odcinek
Cena sławy
   Next

Spotkanie to siódmy odcinek pierwszego sezonu serii "Kwiaty zła". Został napisany przez użytkowniczkę Neramide Stern.

Fabuła

Kevin opuścił bazę następnego dnia, bez najmniejszego sprzeciwu. Po wczorajszym załamaniu nie odezwał się słowem do nikogo. Nie miał najmniejszej ochoty na rozmowę.
Całą drogę przebyli samochodem Lisy, która niezbyt cieszyła się z tej wycieczki. W sumie to po wczorajszej rozmowie z Tennysonem stała się nagle wredna i oschła, jakby dostała okres albo gorzej. A przecież jeszcze wcześniej traktowała nastolatka zupełnie inaczej.
Dzielnica, w której znajdował się jego nowy dom wyglądała wyjątkowo paskudnie. Domy były stare i rozpadające się, przed nimi rdzewiały rozklekotane samochody, a w środku zużyte meble opierały się o obdrapane ściany. Mieszkali tam głównie ludzie z marginesu społecznego, którym nienajlepiej powiodło się w życiu. Lisa prawdopodobnie również zaliczała się do tego grona skoro trafiła akurat tam. Ani trochę nie cieszył się z tego, że zamieszka z obcą babą i po cichu liczył na to, iż Max nie zostawi go samego. Nie zapytał go wcześniej o to jak będzie wyglądać jego nowe życie, a w aucie zabrakło mu odwagi, by wydusić z siebie cokolwiek. Dlatego w dalszym ciągu pozostawał w nieświadomości. Napięta atmosfera w pojeździe udzielała się wszystkim i nikt nie zamierzał przerwać trwającej od dłuższego czasu ciszy.
Dom znajdował się daleko w głębi tej ponurej rzeczywistości. Dwupiętrowy budynek niszczał wśród innych przez lata. Wyglądał tak, jakby miał za chwilę się rozsypać. Mimo wszystko lepsze to niż nic. Kiedy zaparkowali obok domu było już dobrze po pierwszej. Udali się do środka i ku zdumieniu Kevina dom okazał się otwarty. Niepewnie szedł za nimi po krótkim, wąskim korytarzu, do którego docierała niewielka ilość promieni słonecznych. Za to po lewej stronie, z kuchni było ich aż nadto, rozświetlając każdy skrawek pomieszczenia.
Tajemniczy, ostatni lokator tego przybytku okazał się być nastoletnią dziewczyną. Od razu wydała mu się znajoma. Stała odwrócona do nich plecami i powoli kończyła myć naczynia.
- Nie zrobiłaś obiadu. - Lisa skarciła brunetkę już na wstępie.
- Przepraszam - odpowiedziała cicho, tym samym kończąc temat, który się nawet dobrze nie zaczął, a mógłby, gdyby nie dwie dodatkowe pary oczu.
- To nic. Zawsze możemy poimprowizować. - Max wtrącił swoje trzy grosze z uśmiechem na ustach.
Dziewczyny zgodziły się bez zbytniego entuzjazmu. W sumie to nie miały zbyt dużego wyboru, ponieważ przyrządzenie czegoś w domu zajęłoby za dużo czasu.
Chłopak czuł się nieswojo w nowym otoczeniu, wśród obcych mu ludzi. Nawet Maxa nawet za dobrze nie znał. Walczył kilka razy z nim i jego wnukiem. To wszystko.
Puki co najdziwniejsze w tym wszystkim było to, że minęło już raptem kilka minut, a nikt nie raczył go przedstawić. Ich spojrzenia tak czy siak się spotkały, gdy odwróciła się w stronę Maxa. Rozpoznał ją o razu, ponieważ spotkali się już wcześniej i niezbyt dobrze się to skończyło. Na jej twarzy malowało się zaskoczenie i to dosyć spore, zupełnie jakby zobaczyła ducha.
Max zauważył to spojrzenie.
- To Kevin Levin. Pomieszka u nas przez jakiś czas - kontynuował starzec. - Słuchaj... Wiem, że nie lubisz obcych, ale sytuacja jest trudna.
- Mam to gdzieś. Niech zostanie jeśli musi. - odpowiedziała szybko, kończąc temat.
Nie do końca wiedziała czy może ewakuować się z kuchni, więc ostatecznie została na wypadek, gdyby znowu czegoś od niej chcieli. Stanie zaczęło jej doskwierać zwłaszcza, że ostatnia akcja osłabiła ją nieco, dlatego zajęła miejsce przy stole.
Kolejna dyskusja zeszła ponownie na temat obiadu, którego nie było. Lisa okazała się straszną marudą i wysoce problematyczną jednostką. Nie mogła przepuścić okazji, by zgnębić nastolatkę oraz wygarnąć jej wszystkie błędy jakie tylko była w stanie.
Kevin zaproponował wypad do jakiejś dobrej knajpki. Max poparł ten pomysł, Clementine nie wyraziła sprzeciwu, za to Lisa narzekała jak tylko mogła. Ostatecznie jednak wszyscy wybrali się do pizzerii. Wynikało to głównie z tego, iż kobieta nie chciała zostać sama, lecz dość szybko zaczęli żałować, że nie zamknęli jej na klucz w składziku.
Kevin podczas podróży samochodem próbował nawiązać przyziemną rozmowę z dziewczyną, ale usilnie trzymała go na dystans. Usiadła możliwie jak najdalej od niego w lokalu. Lisa zajęła miejsce naprzeciwko nastolatki, a Max obok niej. Gdyby nie gdakanie blondwłosej, panowałaby niezręczna cisza.
- Przydałoby się wprowadzić zasady - powiedziała, gdy Max poszedł do toalety.
- Odnośnie czego? -zapytał młody Osmozjanin.
- Waszej dwójki. - odparła, jakby to było oczywiste.
- Ale po co?
- Żeby nie mieć trzeciego bachora do kompletu.
- Zaraz... Co? - Chłopak spojrzał na kobietę jak na wariatkę. Stwierdził, że może mieć lekką paranoję, skoro wpadła na coś takiego.
Clemntine zachichotała słysząc te słowa. Osobiście nie widział w tym nic zabawnego. To było raczej żenujące jego zdaniem. Zwłaszcza, gdy wgłębiła się w szczegóły, o których wstyd byłoby mu samemu pomyśleć, a co dopiero słuchać. Wtedy już nawet dziewczyna zapragnęła, by wreszcie zamilkła i niby niechcący przewróciła szklankę z napojem, a cała zawartość znalazła się na spodniach kobiety. Oczywiście wysłała brunetce wściekłe spojrzenie, ale nie odezwała się słowem. Widocznie nie chciała rozpętywać burzy w miejscu publicznym. Udała się do łazienki.
Pojawienie się Maxa młodzi przyjęli z ulgą. Kelner przyniósł zamówienie, więc napełniali brzuchy tyle ile mogli. Wyżerkopsujka doszła nieco później. Doprowadzała siebie do porządku z dwadzieścia minut conajmniej, dlatego kiedy przyszła, wszyscy zdążyli się najeść. Nie odczuwali wyrzutów sumienia z tego powodu, bo mieli okazje od niej odpocząć i chętnie z tego skorzystali.
Lisa zdecydowała zabrać to co dla niej zostało na wynos. Pizza zdążyła wystygnąć, z resztą irytowały by ją ich zniecierpliwione spojrzenia. W drodze do domu milczeli, słuchając radia.

Postacie

  • Kevin Levin
  • Lisa
  • Max Tennyson
  • Clementine

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki