FANDOM


Uwaga Ten artykuł jest prywatny!
Oznacza to, że jego autor nie zgodził się na edytowanie go przez innych użytkowników. Dozwolone są jedynie poprawy błędów ortograficznych i interpunkcyjnych. W razie wątpliwości skontaktuj się z administratorem lub autorem artukułu Benios912.
   Previous Poprzedni odcinek
Choroba
Położenie odcinka Następny odcinek
   Next

Kosmiczny Przywoływacz to czterdziesty drugi odcinek z serii Karl 10: Spadkobierca Omnitrixa. Został napisany przez użytkownika Benios912.

Streszczenie

Jedynymi, którzy zostali w bazie to Sam Gravity i Sam Jet, ponieważ część grupy znajduje się na planecie Omega, a Karl przeżywa mutacje Weathera. Na Ziemi pojawia się tajemniczy obcy, który cechuje się bardzo dziwnymi umiejętnościami. Pozostali Samowie muszą to zbadać.

Fabuła

Bellwood, północ. Jakiś statek kosmiczny ląduje w środku bellwoodzkiego lasu. Wychodzi z niego obcy z mackami, który niewyraźnie wypowiada słowa: "Może tu mnie nie znajdzie i uda mi się w końcu odnaleźć mojego przyjaciela". Następnie w dziwny sposób układa swoje macki, przez co tworzy się między nimi coś świecącego, które okazuje się być portalem. Kosmita spogląda w ten portal, a po chwili wyskakuje z niego jakaś kosmiczna bestia, która wyglądem przypomina ziemskiego lwa i ma biało-niebieski kolor sierści, następnie szybko wbiega do lasu. Przybysz był tym rozczarowany, po czym wszedł do swojego pojazdu. Bestia, która wyszła z portalu zaczęła zmierzać w stronę miasta...

Baza Strażników, dzień. Jedyni, którzy pozostali w budynku, nie licząc Hydraulików to Sam Gravity i Sam Jet, którzy urządzili sobie pogawędkę. Nagle dzwoni Gravity'emu odznaka, okazał się to Azmuth z pytaniem czy Karl jest obecny, ponieważ skończył prace nad Biomnitrixem. Samowie odpowiedzieli przecząco, dodając, że Karl przeżywa teraz nieoczekiwaną mutacje Weathera. Galwan zrozumiał to i się rozłączył. Jet wpadł na pomysł aby zadzwonili do Katie Miko, aby ta się skontaktowała z jej chłopakiem i spróbowała go pocieszyć. Gravity się zgodził i tak też zrobił. Dziewczyna Karla, powiedziała, że zrobi to co w jej mocy, po czym rozłączyła się. Zaraz po tym przyszedł jeden z Hydraulików oznajmiając, że w mieście szaleją obcy z różnych planet. Samowie zrozumieli komunikat i od razu wyruszyli. Po drodze spotkali Baz-Ela i zapytali się co on tu robi. Galwaniczny Mechamorf odpowiedział, że sprzedawał artefakty na czarnym rynku i nagle pojawił się znikąd w lesie na Ziemi. Zapytał się również czy nie zdecydowali się oddać Statka aby ten mógł go sprzedać, bohaterowie nerwowo odmówili i kazali mu iść do Hydraulików aby odwieźli go na jego planetę. Po jakimś czasie dotarli na miejsce i na powitanie zaczął szarżować na nich lwopodobny obcy. Samowie uniknęli jego próby ataku i przeszli do ofensywy. Jet kazał Gravity'emu zająć się innymi wrogo nastawionymi kosmitami terroryzującymi miasto. Po drodze zauważył, że z banku tajdenitów wylatuje dym, postanowił więc tam wejść. Sprawcą pożaru był jakiś Metanozjanin, który próbował wykraść ten cenny minerał. Sam Gravity niespodziewanie atakuje go i za pomocą potężnego kopniaka nokautuje. Gravity wzywa Hydraulików aby go zaaresztowali.

Tymczasem Jet ma problemy z pokonaniem bestii, ze względu na jej wytrzymałość. Nagle kosmita niespodziewanie rzuca się na Sama. Akcja kosmicznej bestii była tak szybka, że Jet zdążył tylko zasłonić się ręką. O dziwo nic się nie stało, a gdy bohater odsłonił oczy ujrzał Sama Badassa, który staranował cudzoziemca swoim motorem. Sam Jet zapytał się brata gdzie ten cały czas był i czym się zajmował, ponieważ podobno pracuje dla Doktora Animo i Boxuma. Badass odpowiedział, że przez chwilę dla nich pracował jednak postanowił odejść od nich, ponieważ usłyszał o pracy bardziej opłacalnej, takiej jak najemnik i łowca nagród, więc w takim wypadku postanowił że będzie się tym zajmował. Dodał również, że może teraz spokojnie oddzielać się od motoru oraz go wytwarzać z nóg kiedy będzie chciał. Sam Jet na darmo spróbował przekonać Badassa aby ten przeszedł na dobrą stronę. Jego brat powiedział, że przyszedł się tylko przywitać, bo ma już jedno zlecenie po czym wytworzył motor i ruszył w drogę. Jet nie dał mu tak po prostu uciec, więc zaczął go gonić. Sam Badass powiedział: "Ja bym nie zostawiał Fursteela samego, szybko się budzą skurczybyki, a ich futro schodzi po niezłą sumkę, więc jakbyś mógł serdecznie odp****ol się ode mnie". Jet skontaktował się więc z Hydraulikami i kazał im bezpiecznie odstawić Fursteela na jego ojczystą planetę i kontynuował pościg.

Nagle Gravity'emu i Jetowi zadzwoniły odznaki, byli to Hydraulicy, którzy powiedzieli, że w bellwoodzkim lesie zapanował pożar, a wszyscy inteligentni kosmici twierdzą, że pojawili się tam znikąd i widzieli w miejscu pojawienia statek kosmiczny. Samowie postanowili się tam szybko udać. Badass usłyszał to i chytrze się uśmiechnął, po czym zawrócił. Jet nie mógł za nim polecieć, ponieważ miał ważniejszą misję. Po dotarciu na miejsce bohaterowie zastali straż pożarną, która ugaszała pożar, potwierdzili oni również to, że w środku lasu znajduje się tajemniczy pojazd. Jet i Gravity postanowili wyruszyć do lasu jednak po chwili przyleciał Corron (Pyronita, który kiedyś był Igneusmalumem), który powiedział, że przeteleportował go z celi więziennej jakiś dziwny obcy z mackami do właśnie tego lasu. Samowie zapytali się czy to on jest tym, który wzniecił pożar. Kosmita odpowiedział, że przypadkowo go wzniecił próbując wzlecieć do góry, ale po jakimś czasie się zorientował, że wzniecił pożar. Jet zapytał się Pyronita czy zaprowadzi go i jego brata do statku tajemniczego cudzoziemca. Corron się zgodził i wyruszyli.

Po jakiś 10 minutach dotarli na miejsce gdzie znajduje się statek kosmity. Drzwi do pojazdu były otwarte, więc bohaterowie powoli postanowili wejść. Obcy znajdujący się w środku odwrócił się i zaprosił ich do środka, a następnie powiedział, że nazywa się Al'Summ oraz domyśla się, że przez jego przywoływania są problemy i dlatego tutaj przyszli. Potem zaczął opowiadać:

"Należę do kosmitów z rasy Summ'lienów, którzy 10 lat temu zostali prawie w całości wybici podczas wojny z Technorgami, wraz z moimi rodzicami, którzy uratowali mnie wkładając do kapsuły z moim przyjacielem Lo'Frienem, która odleciała. Niestety w kapsułę trafił jakiś ostry kawałek skały, który przedzielił ją na pół. Na jednej połowie znajdowałem się ja, na drugiej mój przyjaciel, oddalaliśmy się od siebie, aż w końcu całkowicie zniknęliśmy sobie z oczu. Nasza rasa potrafi przetrwać w próżni, więc dlatego nic nam się nie stało. Po jakimś czasie wylądowałem na planecie Ketun, na której nie występowały żadne stworzenia. Naszą główną umiejętnością jest możliwość przeteleportowywania innych istot żywych do siebie, więc zacząłem próbować przeteleportować swojego przyjaciela, jednak wszystko szło nie po mojej myśli, ponieważ przyzywałem złych obcych. Moi rodzicie nie zdążyli mnie nauczyć jak panować nad tą umiejętnością, dlatego mam z tym problem. Spędzilem na planecie jakieś 9 lat podejmując próby przywołania przyjaciela. Jednak jakieś kilka dni temu na tej planecie znalazłem dziwny opuszczony statek, którego wcześniej tam nie było. Po chwili obok mnie pojawił się wyewoluowany Vaxazaur z nienaturalnie czerwonymi oczami, który spróbował mnie zaatakować. Ja jednak uniknąłem jego próby ataku i szybko wsiadłem do prawdopodobnie jego statku kosmicznego i wystartowałem. Vaxazaur jednak złapał pojazd. Jednak udało mi się odlecieć używając napędu wmontowanego w statek. Postanowiłem polecieć na planetę, która była oznaczona... I tak tu się znalazłem..."

Bohaterowie powiedzieli, że pomogą mu znaleźć jego przyjaciela i postarają się znaleźć kogoś, kto nauczy go panować nad jego umiejętnościami. Al'Summ zgodził się i kiedy postacie miały już wychodzić coś niespodziewanie przewróciło ich statek do góry nogami. Jet, Gravity, Corron i Al'Summ zdołali się wydostać z przewróconego pojazdu. Sprawcą tego zdarzenia był Sam Badass oraz Mattech, którzy kazali wycofać się Samom. Jednak Ci tak po prostu nie odpuszczą sobie i zaczęła się walka. Gravity, Jet i Corron mieli znaczącą przewagę ze względu na swoją liczebność. Wrogowie próbują się wycofać jednak Gravity, używajac swoich magnetycznych mocy nie dał im uciec i przyciągnął ich do siebie. Badass użył swojej broni, przez co Gravity się potknął i upadł na ziemię. Sam Badass i Mattech zaczęli uciekać. Do pościgu szybko ruszyli Jet i Corron, którzy powoli zaczęli doganiać wrogów. Wrogi Technorg siedzący na motocyklu Badassa zaczął strzelać wiązkami lasera w stronę bohaterów. Jet odmówił Pyronitowi używania, ponieważ mógłby ponownie podpalić las. Mattech wykorzystał moment gdy Jet mówił to do Corrona i wystrzelił potężną wiązką lasera, która powaliła ich na ziemię. Wrogowie zdołali uciec.

Baza Strażników, wieczór. Bohaterowie wraz z Al'Summem odpoczywają po walce. Gravity powiedział do Corrona aby ten ukrył Al'Summa w schronie, który znajdował się w najniższym punkcie bazy, ponieważ ktoś ewidentnie bardzo chce go złapać. Obcy zrozumiał polecenie i zaczął iść w stronę schronu. Po wykonaniu zadania Pyronit powrócił na górę do Samów i nie mógł uwierzyć w to co zobaczył. Jet i Gravity gdzieś zniknęli, pokój został całkowicie zrujnowany, a okno potłuczone...

Postacie

Wrogowie

Ciekawostki

  • Jest to pierwszy i jedyny odcinek, w którym nie występuje Karl Tennyson oraz używani przez niego obcy.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki